Długo zastanawiałam się jak ugryźć temat zero waste w pracy. Jest tyle różnych modeli i miejsc zatrudnienia, że można by pisać i pisać… dlatego postanowiłam zacząć od tego, w jaki sposób pracowałam przez ostatnie lata – pracy zdalnej w domowym zaciszu.
Z jednej strony tego rodzaju praca jest sama w sobie w dużym stopniu zero waste, bo chociażby pomijamy problem dojazdu do miejsca zatrudnienia. Z drugiej strony, chyba każdy z nas ma wydzielony kąt (choćby tymczasowy), gdzie zasiada przed laptopem i przez chwilę próbuje się skupić na opłaceniu rachunków czy sprawdzeniu skrzynki mejlowej.
Oto kilka sposobów na to jak ograniczyć odpady w naszym domowym biurze.

Notatki

Jeśli już musisz je robić odręcznie, to chociaż wprowadź kilka pozytywnych zmian. Zamiast stale rozbudowywać swoją kolekcję plastikowych długopisów (następnym razem, gdy firma wciska ci taki ze swoim logiem powiedz: „nie, dziękuję”) zainwestuj w wieczne pióro z tłoczkiem. Chyba nie muszę mówić jakie wrażenie wywrzesz na kliencie, podpisując umowę prawdziwym wiecznym piórem, zamiast jednorazowym długopisem z plastiku firmy, która specjalizuje się również w produkcji jednorazowych golarek do nóg?
No dobrze, a co z papierem? Jestem pewna, że nie tylko u mnie przewija się cała masa kartek, które są zadrukowane tylko z jednej strony. Wliczam w to listy, np. od banku czy innych instytucji. Od lat używam ich do robienia notatek (to samo tyczy się kopert). Jeśli zależy wam jednak na estetyce i nie chcecie rezygnować z ładnych notatników, to polecam ich własnoręczne wykonanie (tak na marginesie, jest to również ciekawy pomysł na prezent). Przykładową instrukcję wykonania takiego notesu możecie znaleźć na kanale Youtube Bei Johnson:

A zamiast zakreślaczy można użyć kredek:

#penizenebozivot #papelote

A post shared by Praha/Wałbrzych ♻️ (@anna_neradaplytvam) on

Tymczasem, jak wszyscy słusznie zauważyli, mamy XXI wiek. Kto nie ma smartfona, ręka do góry:) Dobra, widzę kilka w górze;) i szanuję wybór. Pozostałym jednak polecam zamiast odręcznych notatek wykorzystywanie aplikacji mobilnych takich jak chociażby Trello, Evernote czy Todoist.
Roślinka produkująca tlen, aplikacje mobilne, ołówek zamiast długopisu i okulary zamiast soczewek. Wystarczy chwila zastanowienia i nagle pojawia się nieskończenie wiele okazji, by wprowadzić opcje zero albo less waste. Źródło: Pexels

Komputer i telefon

Już przy zakupie warto się zastanowić czy potrzebujemy peceta, czy może wystarczy nam laptop. Podobno nawet sam monitor może pożerać tyle energii, co laptop. Oczywiście należałoby też rozważyć zakup sprzętów z drugiej ręki. Jak w przypadku jakichkolwiek innych przedmiotów używanych, warto kupować sprawdzone produkty z zaufanych źródeł. Pamiętajmy też o tym, by odchodząc od komputera, przełączać go w tryb czuwania (o ile nie chcemy go wyłączać), gdyż komputer w tym trybie wykorzystuje jedynie 5% mocy.

Temperatura pomieszczenia

Szczególnie, gdy spędzacie w swoim kąciku biurowym długie godziny, zwróćcie uwagę na to, czy temperatura danego miejsca jest odpowiednia. Zarówno zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura może nie tylko nas rozpraszać, ale też generować niepotrzebne koszty (ogrzewania lub klimatyzacji). Doświadczyłam tego osobiście, gdy ulokowałam swoje biurko tuż przy oknie o wymiarach dwa na dwa metry. Cóż z tego, że miałam ładny widok, gdy zimą cały czas podkręcałam ogrzewanie i dodatkowo owijałam się w koc. Podczas przemeblowania postanowiłam umieścić moje krzesło obok kaloryfera i od tej pory już mi było ciepło.
Dajcie znać, co sądzicie o tego typu poradach w duchu zero waste i czy macie ochotę na kontynuację tematu.
Kiedy pierwszy raz usłyszała o zero waste, pomyślała, że to coś dla niej i choć nadal ilość śmieci, które generuje jest daleka od zera, stara się wdrażać ideę ograniczania odpadów i zarażać nią innych.
  • Pani Krysia u nas wykorzystuje wszystkie stare kartki na notatki, ja zakupiłam używanego Macbooka, ba, nawet go już serwisowałam po paru latach i nadal działa tak jak trzeba. Oby jak najdłużej.

  • White Cat

    Istnieje atrament zakreślaczowy do piór, do tego pióro z szeroką stalówką i ten sam efekt co plastikowe

  • Mnie się bardzo podoba! Super porady. Moje „biuro” też jest oszczędne. Mieści się w plecaku. Laptop, twardy dysk i notes. Więcej do szczęścia mi nie trzeba 🙂

    • Kasia

      🙂