ZERO WASTE W DREŹNIE #LOSE

Categories MIEJSCA, SKLEPY ZERO WASTE

      

 

Na początku marca miałam okazję spędzić weekend w przepięknym  mieście, jakim jest Drezno. Celem wycieczki numer 1 był sklep z produktami na wagę, któremu będzie poświęcony ten post. Natomiast celem numer 2 było drezdeńskie Muzeum Higieny, o którym przeczytacie w kolejnym wpisie.

Lose jest uroczym sklepem zero waste znajdującym się bardzo blisko tętniącej życiem starówki. Nie miałam żadnych problemów, by tam trafić.

Po wejściu do środka byłam lekko zmieszana, czy trafiłam do kawiarni, czy sklepu z produktami na wagę. Jednak okazało się, że to miejsce łączy w sobie przestrzeń do relaksu w postaci wygodnych sof i unoszącego się aromatu kawy oraz strefę do robienia bezśmieciowych zakupów. W mojej ocenie to bardzo dobry pomysł pokazujący coś w rodzaju sklepu z ludzką twarzą.

Im szłam dalej do wnętrza lokalu, tym miałam coraz bardziej roziskrzone oczy. Asortyment tego miejsca bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Bez dwóch zdań kasze, ryże, mąki, strączki, oleje i przyprawy jako nazwijmy to klasyki były tam obowiązkowo (dla mnie standardem jest sklep BO, o którym pisałam tutaj). Tym co mnie szczerze zdziwiło, to 5 rodzajów żelków, 8  rodzajów makaronów, 10 rodzajów musli, 2 karmy dla zwierząt, 6  rodzajów czekolad, świece (wkłady), przeróżne rodzaje cukrów aromatyzowanych. Oczywiście można tam zaopatrzyć się w produkty typu masło, jaja, chleb, owoce i warzywa.

 

      

      

   

    

Dla osób dbających o dom i ciało w alternatywny sposób też jest wiele dobrego. Sekcja z „chemią domową” jest bardzo rozbudowana i niczego tam nie brakuje. A kącik z produktami do pielęgnacji ciała jest nie dość, że pięknie zaaranżowany, to też przyzwoicie zaopatrzony. Mydła, szampony w kostce, płatki wielorazowe czy też szczoteczki do zębów jak najbardziej tam kupimy, ale co mnie najbardziej pozytywnie zadziwiło, to tabletki do mycia zębów.

 

     

Z zrobieniem zakupów do swoich pomocy miałam lekki problem. Lose jest sklepem samoobsługowym, a wszystkie komunikaty są tam  w języku niemieckim, którego nie znam.  Zapytać się nie miałam jak, bo chyba zero waste w Niemczech jest popularne i porządna kolejka wcale się nie zmniejszała. Po kilku minutach udało mi się podpatrzeć innych jak to się robi.

Wygląda to tak że na wagę dajemy np. słoik a ona  automatycznie wypluwa kod kreskowy z jego wagą. Napełniamy słoik żądanym produktem, a przy kasie ekspedientka ponownie warzy cały słoik i skanuje kod z nalepki, czym odejmuje wagę samego naczynia od wagi produktu.

Ten system w mojej opinii ma dwa minusy. Pierwszy minus związany jest z generowaniem nowych nalepek. Choć z drugiej strony i na to miejscowi znaleźli sposób. Dany pojemnik z nalepką używają wiele razy i unikają tym brania nowych naklejek i marnowania czasu w staniu w kolejce do wagi. Drugi minus dotyczy ważenia woreczków. Waga w Lose uznała moje woreczki mające po 20g za ultra lekkie i niestety nie otrzymałam kodu. Co za tym idzie niejako zmuszona byłam do zapłaty za produkt i wagę woreczka.

 

      

      

     

Nie przeżywałabym tak tego, gdyby nie ceny podawane za 100g i w walucie euro. W Lose kupiłam pół woreczka (na oko 4 obiadowe porcje) makaronu pełnoziarnistego, pół woreczka kolorowego (również na oko 4 porcje), musli tropikalne (nawet nie pół woreczka), musli owocowe (mniej niż pół woreczka), pół tabliczki białej czekolady z truskawkami i trochę tabletek do mycia zębów. Za wszystko zapłaciłam 16,50 €. Ciężko mi ocenić czy dla mieszkańca Drezna jest tam drogo, czy nie, bo na to wpływa wiele czynników. Dla mnie jednak tyle pieniędzy za tak małą ilość produktów, za to w wysokiej jakości jak mniemam, to trochę za drogo (ta nieznośna choroba z ciągłym przeliczaniem walut). Niemniej jednak robienie zakupów w Lose i podziwianie jego asortymentu było bardzo fajnym wydarzeniem.

 

      


Reasumując Lose to bardzo przyjemne miejsce na zakupy bez opakowań, gdzie przy okazji można się rozłożyć na wygodnej kanapie i napić aromatycznej kawy.

LOSE
Böhmische Straße 14
01099 Drezno
poniedziałek – piątek 10:00 – 13:30 i 14:30 – 19:00, sobota 10:00 – 16:00
STRONA INTERNETOWA

Nie jem zwierząt, idea minimalizmu jest mi bliska, a w szeroko pojętej ekologii dobrze się odnajduję. Wspieram lokalnych przedsiębiorców, staram się konsumować z głową i używam narzędzia, jakim jest zero waste, by być bardziej odpowiedzialnym Ziemianinem. Wiem, że moja działania nic nie zmienią, ale robię dalej swoje.
  • Raj na ziemi! Świetna sprawa z kawiarnianym podejściem do robienia zakupów bez opakowań. W Polsce najbardziej brakuje mi obecnie chemii na wagę i kosmetyków, takich sekcji, jak właśnie pokazujesz w tym sklepie. Tabletki do zębów widziałam w berlińskim Original Unverpackt, na ich stronie. Jestem bardzo ciekawa, jak się ich używa. Próbowałaś?

    • Kasiu, ja ładuję tabsa do buzi rozgryzam i mokrą szczoteczką jadę z tym białym koksem 🙂 Po wszystkim przyjemnie jedzie mi mięta z paszczy 🙂 Fajna sprawa z tym, a w podróży to już w szczególności . [Anna]