Z Pawłem Polochem (Betterland) o wysyłce zero waste

Categories Wywiad

Paweł Poloch, właściciel drogerii ekologicznej Betterland, „podgląda” dyskusje toczące się na grupie Zero Waste Polska  (a czasami nawet bierze w nich czynny udział). Dzięki temu był w stanie wprowadzić zmiany w sposobie pakowania produktów oraz przesyłek. Postanowiłyśmy zadać mu kilka pytań o to, jak w praktyce wdraża zero waste w swojej drogerii internetowej.

Źródło: http://www.drogeria-ekologiczna.pl

Skąd pomysł na wysyłkę paczek zero waste?

To co robimy, analizujemy pod kątem ekologiczności zarówno w firmie jak i w życiu prywatnym. Bardzo też słuchamy naszych klientów. Jakiś czas temu z facebookowej grupy Zero Waste Polska doszły do nas sygnały, że nasza paczka z zakupami była nie do końca eko. Akurat to temat dla nas bardzo istotny, bo od początku postawiliśmy sobie ambitne zadanie, by nigdy nie pakować paczek, używając do tego nowych opakowań i wypełnień. Na początku było trudno, bo jeździłem od sklepu do sklepu prosząc o parę kartonów. Miałem już kryzys, gdy patrzyli na mnie jak na kogoś, kto chce palić kartonami… Dla niektórych firm to też było niewygodne, bo szybciej i łatwiej jest karton wyrzucić i podeptać niż odłożyć. Z czasem jednak trafiłem na firmy pomocne. Stworzyliśmy też akcje, która zmienia nawyki wielu osób i zamiast wyrzucać kartony przywożą je do nas przy okazji odbioru osobistego.

Uważam, że wokół nas marnuje się tak dużo opakowań, które można ponownie używać, że ich wyrzucanie to po prostu grzech. Oczywiście łatwiej jest kupić. To wymaga mniejszego nakładu czasu, ale mi osobiście serce pęka, kiedy widzę takie marnotrawstwo. W domu byliśmy nauczeni oszczędności i zaradności, potem na studiach miałem przedmiot ekologię głęboką z szaloną i wspaniałą Panią dr Zofią Ziarko, która jeszcze bardziej mnie utwierdziła w takim myśleniu. Na zero waste trafiłem niedawno i bardzo się cieszę, bo mam jeszcze kilka innych szalonych pomysłów, które wcześniej były w szufladzie a są bardzo zbieżne z wartościami zero waste.

Gdy rozgorzała dyskusja na grupie Zero Waste Polska od razu zacząłem myśleć nad rozwiązaniem. Zawsze tak mam, staram się każdy problem zamieniać w rozwiązanie.

Jakie to pomysły?

Od dawna miałem pomysł, by niektóre surowce chemiczne do sprzątania sprzedawać w słoikach z odzysku zamiast w plastikowych woreczkach. Słoików takich jest sporo, na razie na próbę pozyskaliśmy je od naszych znajomych, ale docelowo można je pozyskiwać od restauracji i z powrotem od naszych klientów. Okazuje się, że wiele osób ma wręcz zawaloną słoikami piwnicę. To niesamowite, bo na naszą prośbę odezwało się bardzo dużo osób, którym żal było wyrzucić słoików i trzymali je z nadzieją ponownego użycia!

W jaki sposób zapakowana jest paczka Zero Waste w sklepie BetterLand?

Paczka Zero Waste zapakowana jest tak jak inne – w karton z odzysku pozyskany z apteki, sklepu spożywczego lub papierniczego. Produkt wkładamy do pudełka, wrzucamy paragon i docinamy nożykiem do odpowiedniego rozmiaru. Następnie kleimy taśmą papierową i naklejamy naklejkę adresową – także papierową. To tyle. Różni się tylko tym, że taśma jest zazwyczaj papierowa oraz nie ma w niej żadnych materiałów promocyjnych oraz wypełnień.

Istnieje pewna trudność, szczególnie kiedy są w środku jakieś płyny. Wtedy staramy się zabezpieczyć je kartonem, ale to nie zawsze działa, może dojść do delikatnego wycieku. Dzieje się tak ponieważ niekiedy paczka podczas transportu trafi na sam spód a nad nią znajdują się nawet dwa metry innych paczek. To ogromny nacisk. Na szczęście to bardzo rzadka sytuacja a nasi klienci są bardzo wyrozumiali i delikatne wycieki im nie przeszkadzają.  

Czy taki proces pakowania jest bardziej praco- lub czasochłonny? Czy wiąże się z jakimiś potencjalnymi problemami?

Najtrudniejsze jest pozyskanie opakowań. My już jednak mamy stałych partnerów. Druga kwestia to zabezpieczenie produktów lejących się. Ale i tu sobie w miarę dobrze radzimy. Rzeczywiście takie pakowanie wymaga też dużego skupienia osób pakujących. To koniec końcem od pakowaczy wszystko zależy. Jak każdy – mają gorsze i lepsze dni. Spoczywa na nich duża presja. Muszą spakować wiele paczek do danej godziny. Każdy chce otrzymać paczkę jak najszybciej.

Odkąd wprowadziliśmy opcję do zaznaczenia Zero Waste wiem, że nasi klienci liczą się z tym, że opakowanie może być pogniecione. To naprawdę fajne, że ludzie to zaznaczają i rezygnują z pewnej estetyki na rzecz ekologii. Prowadzę firmę już kilka lat, wiele razy było mi przykro, kiedy przychodziły do nas reklamacje z powodu zagniecionego opakowania. O ile jeszcze mogę zrozumieć, że coś miało być na prezent, o tyle w sytuacji gdy był to produkt, którego opakowanie i tak zaraz ląduje w śmieciach – było mi to ciężko zrozumieć. Oczywiście wymieniamy takie produkty, ale uważam, że to nie jest ekologiczne i do końca w porządku.

W jaki sposób pakują Państwo pozostałe paczki do wysyłki?

Tak jak już wcześniej wspomniałem, różnica właściwie polega tylko na tym, że wkładamy więcej zabezpieczeń i wypełnień. Bywa też, że paczkę zabezpieczamy folią. Niestety wiele magazynów jest pod chmurką, paczki mogą stać na zewnątrz i mogą zamoknąć. Tak się już zdarzało. Nie są to jednak duże ilości.

Czy wdrożyli Państwo lub zamierzają wdrożyć zero waste do innych obszarów biznesu?

Prowadzimy także sprzedaż hurtową i w kontakcie z producentami myślimy o wprowadzeniu dużych opakowań z kranami. Chcielibyśmy wyposażać sklepy w takie zbiorniki. Generalnie w firmie staramy się stale być wrażliwi na to, czy jesteśmy ekologiczni.

Staramy się robić akcje uświadamiające, jak tę świąteczną. Chyba jako jedyna firma angażujemy się także społecznie wspierając organizacje pozarządowe, które są bliskie naszemu sercu, między innymi: fundacja rodzić po ludzku, fundacja karmienia piersią, green peace, wspieramy także blogerki i blogerów, którzy promują naturalne ekologiczne podejście np. naturalnienaturalni.pl, baranowscy.eu.

Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, ale uważamy, że wszystko zaczyna się od sposobu myślenia: o świecie, o sobie i innych ludziach. Jesteśmy zwolennikami ekologii głębokiej, w której jakaś zmiana bierze się z pewnej wrażliwości i szacunku do wszechświata, ludzi i siebie.

Brak opakowań, segregowanie śmieci, czy używanie ekologicznych produktów to końcowy wynik tej wrażliwości. Bycie ekologicznym w szerszym znaczeniu to głęboka wrażliwość na całą przestrzeń, która mnie otacza. Wówczas dostrzega się to, że moje zachowanie może powodować jakieś szkody dla otoczenia. Osoba ekologiczna zatem to taka, która nie tylko kupuje eko produkty, ale dba o innych, chodzi na spacery, pomaga potrzebującym, czyta mądre rzeczy, odpoczywa, uprawia sport, słucha muzyki jest osobą świadomą tego, co się dzieje na świecie i jak tylko może wspiera innych. – takie bycie eko jest za darmo.

Dziękujemy za rozmowę i mamy nadzieję, że więcej sklepów internetowych weźmie przykład z drogerii Betterland.

 

Kiedy pierwszy raz usłyszała o zero waste, pomyślała, że to coś dla niej i choć nadal ilość śmieci, które generuje jest daleka od zera, stara się wdrażać ideę ograniczania odpadów i zarażać nią innych.
  • Paulina Jaworska

    Panie Pawle, trzymam kciuki, aby się udało z detergentami z kranikiem. Podpisuję się rękami i nogami pod tym pomysłem, żeby można było kupić np. płyn do naczyń czy mydło w płynie przychodząc z własnym opakowaniem. Pozdrawiam serdecznie.