KONTEKST ZERO WASTE W KSIĄŻCE „NASTOLATKI DBAJĄ O URODĘ”

Categories KSIĄŻKI

  

Ładnych kilka lat temu, gdy byłam nastolatką w ręce wpadła mi książka pt. „Nastolatki dbają o urodę” autorstwa mojej imienniczki Anny Łasicy (rok wydania 1989). Z książką z miejsce się polubiliśmy, bo nie dość, że jest napisana przystępnym językiem, recepty na urodowe eliksiry są naturalne i adekwatne do kieszeni nastolatki, to rady dotyczące zdrowia i szeroko pojętej urody są łatwe i bezproblemowe do włączenia w codzienny tryb życia.

Po dłuższej przerwie już nie jako nastolatka wiekowo, ale duchem z wielką przyjemnością powróciłam do tej ciekawej lektury. Głównie dlatego, że w mojej ocenie bardzo dobrze wpisuje się w założenia idei zero waste i po prostu minimalizmu. Co w tej książce jest tak wyjątkowego, że aktualnie wybieram ją jako źródło inspiracji i wiedzy niż wszechobecne urowowe blogi w sieci? Przede wszystkim autorka nienachalnie radzi jak za pomocą naturalnych sposobów nie dopuścić do pojawienia się opisywanych problemów, a jak już się one pojawią, to radzi jak z nimi walczyć za pomocą dostępnych środków z kuchni, czy z łąki. Zapobiegawczy ton najbardziej mi się w tej pozycji podoba, bo z biegiem lat wiem, że nie sztuką jest leczyć, ale sztuka jest zapobiegać. Dużym plusem, ale to raczej zasługa czasów, kiedy książka byłą wprowadzana na rynek wydawniczy jest to, że przedstawiane składniki proponowane do domowych specyfików są zazwyczaj pochodzenia krajowego (wyjątek stanowią cytryny). Metody zawarte w tekście są łatwe w wykonaniu i z komponentów dostępnych na niemalże wyciągnięcie ręki co w kontekście zero śmieci jest kwestią pierwszorzędną. Kolejnym niewątpliwie dużym atutem książki jest na przekór jej prostoty merytoryczna treść dotycząca na przykład poszczególnych witamin i mikroelementów (wpływ, niedobór, źródło uzyskania). Czy też cały rozdział „Ziołowe ABC”, gdzie na 12 stronach jest opisanych ponad 30 rodzajów roślin, które mieszkając w Polsce możemy znaleźć w swojej bliskiej okolicy i włączyć do codziennej dbałości o zdrowie i urodę. Poza poradami typowo higienicznymi pojawiają się także inne traktujące o tym między innymi dlaczego nie warto przecierać oczu, czy jakie ćwiczenia warto zastosować tuż po przebudzeniu.

Do mnie osobiście taki poradnik bardzo przemawia. Nie jest przekombinowany i naszpikowany ogromem informacji rodem z wielkich laboratoriów. Przepisy  na konkretne panacea, które w tej książce są wymienione i praktyczne rady zdrowotne nie były nowościami nawet w roku 1989. Są to podparte latami doświadczeń naszych prababć, babć i mam narzędzia do tego, by wyglądać i czuć się lepiej i piękniej.

 

W MOJEJ OCENIE NAJLEPSZE ZERO WASTE PRZEPISY KOSMETYCZNE Z TEJ KSIĄŻKI:
• Płyn wybielający (skórę). Przepis I: 1 łyżkę drobno posiekanej natki pietruszki zalewany ½ szklanki wrzątku, pozostawiamy do ostudzenia, odcedzamy.
• Płyn wybielający (skórę). Przepis II: 2 łyżki młodych kwiatków mniszka lekarskiego (mleczu lub dmuchawca) zalewamy 1 szklanką wody i gotujemy powoli przez 20 minut, odstawiamy do ostygnięcia, odcedzamy.
• Kąpiel pojędrniająca. Owoce jałowca, ziele rozmarynu, macierzanki, igliwia sosnowego, liście szałwii i mięty pieprzowej w formie suszu w równych proporcjach najlepiej w woreczku dodać do kąpieli.
•  Ziołowa maseczka dla cery wrażliwej i suchej. 1 łyżeczkę zmielonych ziół kwiatu rumianku, liści szałwii i ziela rozmarynu zalać niewielką ilością wrzątku i starannie wymieszać. Ziołową papkę (po osiągnięciu przez nią temperatury ciała) rozprowadzić na twarzy. Przykryć np. lnianą ściereczką, odczekać kilka minut, zmyć letnia wodą.
• Wygładzająca maseczka da wszystkich typów cery. 1 łyżkę siemienia lnianego zagotować z 1 szklanką wody. Papkę po osiągnięciu przez nią temperaturę ciepłą rozprowadzić na twarzy. Przykryć np. lnianą ściereczką i następnie zmyć letnia wodą.
• Błyskawiczna maseczka da wszystkich typów cery. Twarz obłożyć kiszona kapustą. Zmyć ciepłą wodą (zamiast kapusty można użyć lekko podgotowanego szpinaku).
• Ogórkowa maseczka dla cery tłustej (wybielająca). Ogórek zetrzeć na tarce na miazgę. Jeśli otrzymana masa jest zbyt rzadka, należy zagęścić ją mąką ziemniaczaną. Rozprowadzić na twarzy, zmyć letnią wodą.
•  Odżywczy kompres jajeczny na przetłuszczające się włosy. Ubijamy białko na pianę, po czym łączymy ją z żółtkiem. Papkę tę rozprowadzamy na wilgotnych włosach, masując kilka minut, pozostawiamy na nich około 20 minut (dobre efekty).

Nie jem zwierząt, idea minimalizmu jest mi bliska, a w szeroko pojętej ekologii dobrze się odnajduję. Wspieram lokalnych przedsiębiorców, staram się konsumować z głową i używam narzędzia, jakim jest zero waste, by być bardziej odpowiedzialnym Ziemianinem. Wiem, że moja działania nic nie zmienią, ale robię dalej swoje.
  • Dorota Czopyk

    Mega inspiracja! Dziękuję! :*

    • Dorota a znasz inne pozycje z tej serii np. NASTOLATKI PRZYJMUJA GOSCI, czy NASTOLATKI HODUJA ROSLINY I ZWIERZETA? [Anna]

  • mialam te ksiazke 🙂 ba, uwielbialam ja i z sentymentem wspominam do dzisiaj 🙂

    • O tak, ja z tych samych powodow do niej wracam 🙂 [Anna]